Rola organizacji społecznych w nietotalitarnym kraju

W totalitarnym państwie czy monarchii, król czy despota jest właścicielem wszystkiego, wszystko organizuje i za wszystko odpowiada. W systemie republiki czy demokracji takim właścicielem mają być obywatele i oni powinni wszystko organizować.

Najważniejszym elementem organizującym są oczywiście wybierani ustawodawcy, ale kiedy są jedynym, system jest bardzo podatny na korupcję, manipulację prawa do prywatnych interesów, itd. Dlatego są potrzebne kolejne warstwy kontroli.

Naprawdę super ważną warstwą kontroli obywatelskiej nad krajem, jego instytucjami i urzędami są organizacje społeczne. W funkcjonującym kraju takie organizacje patrzą na ręce politykom, sędziom, biurokratom, itd. Jak potrafią to robić, pełnią naprawdę super ważną funkcję społeczną.

Organizacja może się opierać wyłącznie na woluntariuszach, ale na dłuższą metę to nie jest możliwe do robienia rzeczy profesjonalnie. Od woluntariuszy nie można niczego na dłuższą metę oczekiwać. Aby organizacja mogła działać profesjonalnie, musi zatrudniać profesjonalistów i przynajmniej części z nich za to płacić. Poza tym, mają wiele dodatkowych kosztów. Kto i jak za to płaci?!

Finansowanie organizacji społecznych

Tutaj dochodzimy do naprawdę trudnego i niezrozumiałego tematu w Polsce. Finansowanie organizacji społecznych. Chyba powinno być oczywiste że gdyby biurokracje państwowe finansowały organizacje które mają się tym biurokracjom przyglądać to raczej nie działałoby to zbyt dobrze. Wcześniej czy później, dochodziłoby do „układu” przeciwko obywatelom którym i biurokracja i taka organizacja społeczna miały służyć.

Dlatego absolutnie niezbędne jest aby organizacje społeczne finansowały się same, ze składek członkowskich i dobrowolnych dotacji. Tylko wtedy będą w stanie wykonywać swoją rolę a nie być manipulowanymi przez różnych graczy. Obywatele „głosują” przez dobrowolne dotacje. Działa wolny rynek. Organizacje które działają dobrze, są przejrzyste i są w stanie się pochwalić specyficznymi osiągnięciami otrzymują więcej dotacji, te które wydają kasę na np. samochody dla graczy albo popijawy dla aktywistów nie są w stanie niczego zdrowego wykazać i umierają.

Zrzeszenie kierowców w Polsce

Od samego początku mojej aktywności w temacie przekrętów dotyczących policyjnych mierników prędkości było oczywiste że jednym z problemów w Polsce jest brak skutecznego zrzeszenia kierowców które reprezentowałoby interesy kierowców przed ustawodawcami czy biurokracjami. Próbowaliśmy razem z Tomkiem współpracować z każdą taką organizacją w Polsce. Niestety, skutki są opłakane, między innymi z powodów tego, że w Polsce takie organizacje kuleją, nie potrafią się finansować, często nie potrafią nawet pokryć swoich kosztów, polegają niemal wyłącznie na woluntariuszach a woluntariusze na dłuższą metę nie mogą niczego zagwarantować. Często też po prostu brak właściwego doświadczenia i takiego zorganizowania wszystkiego aby zarząd właściwie kontrolował członków a członkowie zarząd, na przykład.

Sieć Obywatelska-Wachdog

Jest jednak organizacja w Polsce z którą od początku współpracowaliśmy i która pomogła wielu osobom np. uzyskać niezbędne informacje od różnych rządowych organizacji. Osobiście jestem wręcz zachwycony ich efektywnością i tym że nie tylko potrafią zrobić wszystko co potrafią analogiczne organizacje w USA, ale często ich przewyższają efektywnością, o czym już wcześniej pisałem.

To Sieć Obywatelska w końcu wyperswadowała biurokratom w Polsce że ich dokumenty nie są ich własnością i że mają obowiązek je ujawniać na żądanie. Tylko tyle i aż tyle. W naszym polskim Prusko-Carskim biurokratycznym systemie to wręcz niesamowite osiągnięcie z którym nawet prezes Sądu Najwyższego nie mógł się pogodzić .

Z tych powodów, skoro nie mogę polecić naszym zwolennikom aby wspomagali jakieś zrzeszenie kierowców przy pomocy 1% odpisu od podatku, możecie wspierać Sieć Obywatelską bo nikt tak nam nie pomógł tak jak oni.

Jeżeli ktoś chce im pomóc, prosimy w formularzach podatkowych wpisać

„1% podatku na prawdę. KRS 0000181348”

1% podatku na prawdę

Można dopisać na końcu „radar” tylko po to aby było wiadomo że odpis jest od naszych zwolenników. Z góry informuję że całość zebranych w ten sposób funduszy idzie na konto Sieci Obywatelskiej, nikogo innego. Nie mamy żadnych związków prawnych ani umowy zobowiązującej siebie nawzajem do czegokolwiek. Ja i Tomasz Motyliński nie chcemy żadnej części tych funduszy i żadnej części nie otrzymamy. Po prostu ja, i Tomasz Motyliński uważamy Sieć Obywatelską za zdrową, efektywną organizację której każdy obywatel powinien w miarę możliwości pomagać, zwłaszcza w sytuacji kiedy to nic nie kosztuje.

Sławomir A. Janczewski

Tomasz Motyliński

NielegalneRadaryDoKosza
certare.pl

 

SquareAd_10fpsL

Poprzednie wpisy na podobny temat:

Opublikowano w Biurokracja i oznaczono , . Bookmark permalink.

Komentarz “

  1. Pingback: Jesteście z nami! - Sieć Obywatelska Watchdog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>