Radary. Skandaliczny Brak Szkoleń Policji.

Small_IdiotCop

To, że nikt policji w Polsce nie szkoli na temat tego jak działa radar, a policjanci z reguły nie czytają instrukcji obsługi widać w dosłownie każdej ich wypowiedzi na ten temat. Co wypowiedz to nowy „kwiatek”, i nowy dowód na to, że nie mają zielonego pojęcia o tym co robią:

Gniezno Nasze Miasto.pl cytuje:

St. asp. Rafał Chełmikowski, zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego gnieźnieńskiej policji:

„Z tego, co się orientuję, większość radarów, poza wyposażonymi w laserowy wskaźnik, mierzy pojazd pierwszego z jadących pojazdów – mówi st. asp. Rafał Chełmikowski.”

Po pierwsze, ten pan policjant w ogóle nie wie, że nie ma czegoś takiego jak „radary wyposażone w laserowy wskaźnik”. Są radary i są laserowe mierniki prędkości, które działają na zupełnie innych fizycznych zasadach niż radary. Jak ktoś odpowiedzialny za te sprawy może tego nie wiedzieć? Jak taka osoba decyduje o zakupie sprzętu, ocenia czy dokonywane pomiary mają sens, albo uczestniczy w sprawach sadowych, gdzie pojawiają się problemy z urządzeniami?

Druga kwestia jest o wiele bardziej interesująca – to, że radar rzekomo mierzy pierwszy z jadących pojazdów. Każda osoba, która spędzi 5 minut czytając cokolwiek na temat radaru Dopplera będzie wiedzieć, że tak nie jest, bo radar mierzy wszystko co jest w zakresie i zasięgu wiązki.

Radar wysyła wiązkę mikrofal i „słucha” fragmentów tej wiązki, które się od czegoś odbiły. Radar potem słyszy, że odbicie o sile x, odpowiada prędkości y i nic więcej. Więcej obiektów, oznacza więcej x-ów i y-ów. To, co dane urządzenie z tym wszystkim zrobi zależy wyłącznie od zastosowanego algorytmu, który przetwarza dane i wybiera prędkość z jednej z tych par do wyświetlenia.

Tu trzeba stanowczo zaznaczyć, że nawet to, że jeden z obiektów jest o wiele bliżej, wcale nie oznacza, że siła odbitego sygnału jest większa. Materiały szkoleniowe każdej POWAŻNEJ policji na świecie wyraźnie o tym mówią, aby nikt nie myślał, że bliższy obiekt oznacza większy odbity sygnał. Absolutnie krytyczny jest kształt i rozmiar obiektu, który odbija sygnał. Znowu posłużę się rysunkiem z materiałów szkoleniowych policji USA, aby nikt nie mógł twierdzić, że to zmyślam:

Odbicie Wiązki Radaru

Gdyby pojazd składał się wyłącznie z idealnie gładkich, płaskich powierzchni i żadna z nich nie była prostopadła do kierunku ruchu, pojazd nie odbiłby nic w stronę operatora radaru. Projektowanie kształtu w ten sposób jest krytycznym elementem technologii stealth.

Z Wikimedia Commons

Źródło – Wikimedia Commons

To właśnie dzięki imperfekcjom kształtu i powierzchni pojazdu, radar jest w stanie „widzieć” odbicia wiązki. Czyli, wielkość obiektu, i ilość takich imperfekcji decyduje o sile odbitego sygnału a nie tylko odległość mierzonego obiektu. To jest właśnie główny problem z radarami Dopplera, bo nie są one w stanie określić odległości obiektu, od którego odbił się sygnał. Siła odbitego sygnału nie może służyć nawet jako przybliżenie odległości obiektu. To stanowi wielki problem przy przetwarzaniu danych. Ustalanie „czułości” czy zasięgu radaru, co jest opcją niektórych z nich, powoduje więcej problemów bo siła odbicia krytycznie zależy od wielkości i kształtu obiektu, a nie tylko od jego odległości.

Częścią problemu jest to, że wiele osób czerpie swoją wiedzę o radarach z wojennych filmów. Wojskowe radary modulują wysyłaną wiązkę, co pozwala wyliczyć odległość do obiektu, który odbił wiązkę. To jest o wiele bardziej wyrafinowana i o wiele droższa technika radarowa od radarów Dopplera stosowanych przez policję.

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, co robi radar, jeżeli otrzyma więcej niż jeden odbity sygnał. Starsze radary, używające techniki analogowe, nie mogły robić nic poza odfiltrowywaniem słabszych sygnałów i wyświetlaniem prędkości obiektu, którego odbity sygnał był najsilniejszy. Nowsze radary, które przetwarzają sygnały odbić cyfrowo, mogą próbować wybierać nie najsilniejszy sygnał, ale ten który odpowiada największej prędkości. Nawet gdyby się to dało zrobić perfekcyjnie (co jest niemożliwe w związku z bardzo nieregularnym sygnałem) to i tak gwarantowałoby to samo w sobie multum błędnych pomiarów, w przypadku niewyszkolonego policjanta.

Wyobraźmy sobie tutaj sytuacje z rysunku z materiałów szkoleniowych USA. Dość prosta sytuacja, trzy obiekty: motocykl, samochód osobowy i ciężarówka. Jak pokazują badania w USA, odbicie ciężarówki daje sygnał o wiele mocniejszy od odbić samochodu osobowego, nawet jeżeli ta ciężarówka jest 1,5 km dalej.

Wiązka Radaru

Nasz bohater, który „wie”, że radar mierzy najbliższy albo najszybszy pojazd, ustawia się teraz w terenie zabudowanym, powiedzmy 300 m za znakiem. Jest duży ruch, zawsze jakaś ciężarówka kilometr albo 1,5 km dalej przed strefą zabudowaną. I co? Okazuje się, że każdy mierzony pojazd w terenie zabudowanym przekracza prędkość. Super, co? Pan Rostowski się bardzo ucieszy. Tyle tylko, że jest to kompletne oszustwo, bo policjant mierzy ciężarówki przed terenem zabudowanym, a nie pojazdy które widzi przed sobą. A to dopiero początek przygód naszego niewyszkolonego policjanta z błędami radarów.

Czy to co tutaj napisałem jest jakimś sekretem? Zupełnie nie. Wynika to z instrukcji obsługi każdego urządzenia radarowego. Np. podręcznik radaru ISKRA (Str. 3, Rozdział 2) mówi:

„Przy dokonywaniu pomiaru prędkości najszybciej jadącego pojazdu na tle grupy, osoba dokonująca pomiaru musi mieć bezwzględną pewność o trafnej ocenie wizualnej wyróżniającego się wyższą prędkością pojazdu.”

I tu właśnie jest problem. Policjanci nie są szkoleni i nie czytają instrukcji obsługi. Jak „mojego” policjanta zmusiłem do tego w sądzie, to się jego przełożony wielce na sąd obraził, bo czytanie instrukcji przesłoniło sądowi to że radar jest urządzeniem doskonałym. Po tym wszystkim, zaczynam tęsknic za inteligentnymi milicjantami z filmu „Miś”.

Jak ktoś chce, aby Polacy zaczęli traktować prawo poważnie to należy zacząć przede wszystkim od kary publicznej chłosty dla każdego policjanta który nie przeczytał instrukcji obsługi urządzeń które używa. Kara grzywny już za to jest, w Prawie o Miarach, ale się jej „nie stosuje” dla „władzy”. A co. I żaden „gówniarz” „drogowy prowokator” „lepszy cwaniak” tego nie zmieni.

reklama:

Opublikowano w Pretorianie i oznaczono , , , , . Bookmark permalink.

12 komentarzy

  1. Pl pisze:

    „Imperfekcje”? A może by nie kalkować z angielskiego, tylko napisać po polsku niedoskonałości?

  2. PP pisze:

    Za sjp.pwn.pl (http://www.pwn.pl/?module=multisearch&search=imperfekcja&submit2=szukaj) – nie ma takiego słowa (imperfekcja) w języku polskim.
    Na szybko znalazłem odmienne zdanie kogoś prawdopodobnie z branży budowlanej – http://sjp.pl/imperfekcja. Nie znaczy to jednak, że w tej branży to też nie jest bezpodstawna kalka z ang. Kopaliński też nie słyszał o takim słowie. To, że na stronie dotyczącej krzyżówek niejaki ‚garcia’ dodał takie słowo nie znaczy, że ono istnieje 🙂

    Zgadzam się z Pana zdaniem o tłumaczeniach technicznych ale słowo ‚niedoskonałości’ jest idealnym tłumaczeniem na polski słowa ‚imperfections’.
    Pozdrawiam

    Ps. wg mojej interpretacji definicji słowa grill (również za sjp) rożen i grill to nie do końca to samo – rożen wchodzi w skład/jest częścią grilla a już na pewno różni się od popularnych grillów do pieczenia kiełbasek (rożen to ‚spiczasty pręt metalowy’ a grill to ‚piekarnik’ w którym są ułożone artykuły do upieczenia)

    • faza pisze:

      Na pewno w każdym słowniku jest słowo „perfekcja”. Można sie spierać ze perfekcja i doskonałość to troszkę różne słowa. Doskonałość ma oddźwięk troszkę religijny, o co niedawno sie spierałem w sądzie w odniesieniu do „radaru doskonałego” wedle policji. Ale nie ważne. Zgadzam się ze można było bez problemu napisać „niedoskonałości powierzchni”.

      A grill to na prawdę znaczy serię prętów, np. w osłonach:
      – car grill (wlot powietrza z przodu samochodu)
      – loudspeaker grill (osłona głośnika)

      Dlatego rożen i kiełbasa z/do rożna to o wiele bardziej technicznie precyzyjne określenia niż grill i kiełbasa z/do grilla. Po co zapożyczać nieprecyzyjne słowo skoro mamy o wiele bardziej precyzyjne do tego samego?

  3. Marian pisze:

    ::::Za przeproszeniem pierdzielenie o Szopenie. Tekst jest o radarach a pod spodem tworzy się gimbaza z dyskusjami nt. poprawnej polszczyzny. Jak go zwał tak go zwał ==== imperfekcja czy niedoskonałość każdy i tak wie o co chodzi. Obywatele ==== tutaj chodzi o coś więcej!!!!!!

  4. mo do pisze:

    Wszystko co napisano w artykule to 100% prawdy.
    Dodatkowo na własnej skórze sprawdzam brak wiedzy Policji
    (Iskra – sprawa w toku, zobaczymy co będzie).

  5. wzory pism pisze:

    Kto by się spodziewał, że użytkownik przeczyta instrukcję? Wyjmuje się z pudełka i jazda. I dopóki jest to stół z Ikea to nie ma problemu. Ale te zabawki pozbawiają obywateli pieniędzy. Kto by się jednak tym miał przejmować. Jak zwykle prowizorka i brak profesjonalizmu.

  6. facescout pisze:

    Humorystyczny przykład błędnego pomiaru – traktor 263 km/h : http://www.youtube.com/watch?v=htnZGiwj2no

    • Veronica pisze:

      Władzy tej najbardziej opdawioda organizacja gułagowa, ktf3rą rozumieją najlepiej, gdzie wszyscy (łącznie z nadzorcami) są niewolnikami.To jest dyktat psychopatf3w -spadkobiercf3w stalinowskich siepaczy, w prostej linii, więc czego innego się spodziewać.

  7. Highly descriptive post, I liked that bit. Will there be a part 2?

  8. Furthermore, many people have very subtle forms of recurrent herpes that treat up in just a matter of days.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>