Radary. Czy Policja Karmi Konie Mechaniczne Owsem?

RazDwaTrzy

Ciąg dalszy kompletnych głupot wypowiadanych na temat radaru przez wysoko postawionych funkcjonariuszy. Drzewa w całej Polsce zaczynają więdnąc od tych bredni.

Moje-Gniezno.pl

Mówi z-ca naczelnika Wydziału Prewencji komisarz Robert Recki (mowa o radarze ISKRA):

„Urządzenie tego typu mierzy tylko i wyłącznie pojazd, na który jest kierowane. Policjanci, którzy korzystają z tego typu urządzeń są odpowiednio do tego przeszkoleni, więc nie ma możliwości, żeby dochodziło do pomyłki.”

Ta wypowiedz ma dokładnie taki sam sens, jak gdyby ktoś ogłosił wszem i wobec że:

„Policjanci są ekspertami w dziedzinie motoryzacji. Każdy z nich został przeszkolony w tym jak codziennie karmić konie mechaniczne owsem i koniczyną.”

Problem polega na tym, że radaru nie da się skierować na pojedynczy pojazd, bo wiązka radaru jest dość szeroka. Radar skierowany wzdłuż drogi będzie namierzał każdy widoczny pojazd na całej drodze w kierunku pomiaru. Dlatego rozmawianie o szkoleniu policjantów w tym jak się kieruje radar Dopplera na pojedynczy pojazd to taki sam bezsens co rozmowa o karmieniu koni mechanicznych owsem.

Szerokosc Wiazki Radaru

Tutaj należy powrócić do troszkę dawniejszej wypowiedzi rzecznika KGP, Inspektora dr Mariusza Sokołowskiego:

„Takie same urządzenia wykorzystują policje bardzo wielu państw i tam nikomu nie przychodzi do głowy, żeby kwestionować pomiar policyjny”.

Po pierwsze, urządzenia i metody policji są kwestionowane i badane przez społeczeństwo w każdym nietotalitarnym kraju. Chętnie napiszę o tym, jak się to robi w krajach anglojęzycznych, bo mam w tym duże doświadczenie. Na tym polega społeczeństwo obywatelskie, że urzędnicy i funkcjonariusze służą społeczeństwu, a nie sobie, a społeczeństwo ma mocne narzędzia do tego, aby usuwać niekompetentnych i łamiących prawo urzędników. Bez tych mechanizmów, społeczeństwo nie ma wyboru i musi traktować policję i urzędników jako okupanta i walczyć z nimi metodami partyzanckimi i to niestety jest tragedia Polaków, że nigdy nie byliśmy się w stanie uwolnić od tego procesu.

Jeżeli Pan Inspektor Sokołowski tego nie rozumie i neguje prawo obywateli do kwestionowania tych rzeczy w sądach (co my robimy, zamiast bawić się w partyzantkę na drogach), to być może najwyższa pora poszukać jakiegoś dyktatora, któremu jest potrzebny „złotousty” rzecznik prasowy. Dzisiaj to może być trudniejsze niż było, np. w epoce nieomylnych funkcjonariuszy wujka Stalina, ale być może jakiś ostatni dyktator się gdzieś znajdzie. Ale to temat na osobny wpis.

Wracając do sedna sprawy, inne społeczeństwa być może kwestionują urządzenia i metody policji mniej, bo tam kompletnie nie wykpiono procesu poprawnej certyfikacji urządzeń używanych przez policję i właściwego szkolenia personelu, który je używa, tak jak to zrobiono w Polsce.

I tak, np. w USA, funkcjonariusz policji, zanim dostanie radar do ręki, przechodzi kilkutygodniowy intensywny kurs, w ramach którego bębni się do upadłego zasady działania radaru, po czym funkcjonariusz musi zdać egzamin, a egzaminujący musi się podpisać pod karą przysięgi, że się upewnił, że egzaminowany zna zasady poprawnego używania radaru.

W Polsce różne instytucje społeczne (np. PrawoNaDrodze) próbowały pozyskać dokumenty dotyczące szkoleń policji nt. radarów i usłyszały ze są to materiały, uwaga, TAJNE.

Kompetencje a kwalifikacje policjanta

Ja raczej podejrzewam że te materiały są dlatego tajne że ich nie ma.

Informacje, które tutaj cytuję pochodzą właśnie z materiałów szkoleniowych policji USA.

Jak szkolenie USA nakazuje używać radar?

Jeśli chodzi o poprawną identyfikacje mierzonego pojazdu, kiedy w polu widzenia jest więcej niż jeden pojazd, tak jak to miało miejsce w sprawie Tomasza Motylińskiego to robi się to tak.W związku z tym, że operator radaru Dopplera nie ma i nie może mieć zielonego pojęcia czy mierzy obiekt wewnątrz wiązki mikrofal oddalony o 300 m czy też 1500 m, jedynym sposobem w takiej sytuacji jest kierowanie radaru pod kątem do jezdni, aby ograniczyć pole widzenia radaru, tak jak się to robi z fotoradarami.

EfektKata

W związku z tym, że każdy radar policyjny w USA jest obowiązkowo wyposażony w Doppler Audio, policjant może teraz obserwować, kiedy pojazdy wchodzą w wiązkę, i kiedy z niej wychodzą, tak jak to widać na obrazku. Obserwując przejeżdżający pojedynczy pojazd, policjant identyfikuje znaczniki na drodze (słupki, znaki na drodze) odpowiadające zasięgowi wiązki. Doppler Audio pozwala (nawet bez elektroniki cyfrowej) na „słyszenie” najszybszego pojazdu wewnątrz wiązki. Policjant słyszy kiedy najszybszy pojazd wchodzi w wiązkę, kiedy mija punkt środkowy, i kiedy z niej wychodzi i widzi ten pojazd przy swoich znacznikach na drodze. Czyli, policjant używający tą metodę wie dokładnie który pojazd mierzy, i mierzy jego prędkość 3 albo więcej razy. Oczywiście, dalej musi być uczciwy, co nie zawsze bywa prawdą, w USA też. Obowiązkowe używanie wideo-rejestratorów przez całość służby znacząco poprawiło uczciwość funkcjonariuszy w USA. W większości stanów USA funkcjonariusz nie ma dzisiaj możliwości wyłączenia wideo-rejestratora bądź wykasowania nagrań. (W mojej sprawie w Polsce funkcjonariusze wyłączyli wideo-rejestrator PolCam i obaj kłamali w sądzie co do jego możliwości).

Czyli, znając metodę pracy radaru i jego charakterystyki można te „słabości” radaru zmienić w jego siłę, zamiast np. kupować laserowe mierniki i męczyć się celowaniem w pojazd za pojazdem.

Radary ręczne używane w Polsce (poza być może najstarszym K15) nie mają Doppler Audio i dlatego stosowanie tej techniki z tym sprzętem jest raczej niemożliwe.

Co robią nasi funkcjonariusze? Wysyłają wiązkę radaru wzdłuż drogi, obejmując nią czasami kilkanaście pojazdów, a potem „wierzą” że pierwszy pojazd to ten, który jedzie najszybciej, co pokazują w swoich wypowiedziach, i co, powtarzając jeszcze raz, jest kompletnym pogwałceniem instrukcji obsługi tych urządzeń:

Podręcznik radaru ISKRA (Str. 3, Rozdział 2) mówi:

„Przy dokonywaniu pomiaru prędkości najszybciej jadącego pojazdu na tle grupy, osoba dokonująca pomiaru musi mieć bezwzględną pewność o trafnej ocenie wizualnej wyróżniającego się wyższą prędkością pojazdu.”

Teraz niech ktoś stanie bezpośrednio przy drodze, popatrzy na kilka pojazdów w dali i powie „na oko” który pojazd jedzie najszybciej. Tego się w większości wypadków nie da zrobić, dlatego radar skierowany wzdłuż drogi może być poprawnie użyty tylko wtedy, kiedy w polu widzenia są pojedyncze pojazdy. O wiele łatwiej jest identyfikować „na oko” najszybszy pojazd, kiedy się stoi w pewnej odległości od drogi i dokładnie tak samo może to zrobić radar użyty „po amerykańsku”.

Paradoksalnie, gdyby znalazł się funkcjonariusz, który znałby „amerykańską” technikę i ją stosował, zamiast wysyłać wiązkę radaru wzdłuż drogi, to wtedy właśnie on przegrywałby w sądzie, a nie niekompetentni policjanci, w związku z tym, że policja nie szkoli funkcjonariuszy, a dokumenty z GUMu (np. Zatwierdzenie Typu) stają się jedynymi „oficjalnymi” dokumentami na temat radarów, które można użyć w sądzie. I tak, Zatwierdzenie Typu urządzenia ISKRA nakazuje kąt pomiaru od 0 do 10 stopni do kierunku ruchu pojazdów, zupełnie nie wyjaśniając o co chodzi. Chodzi o to, że mierząc pod większym kątem, urządzenie będzie mierzyć z błędem, ale na korzyść mierzonego (to jest tzw. błąd cosinusa). Główny Urząd Miar, w swojej bezgranicznej wręcz niekompetencji, zakazał więc używanie metody, która pozwoliłaby na prawidłową identyfikację mierzonego pojazdu no bo to by zaniżyło pomiar o parę kilometrów na godzinę. Np. pojazd jadący 100 km/h i zmierzony ręcznym radarem pod kątem 20 stopni pokaże się na radarze jako obiekt o prędkości 94 km/h.

Szkolenie w USA wyjaśnia policjantom dokładnie o co chodzi i nawet daje im tabelkę, aby nie musieli się męczyć z trygonometrią. Tabelka pokazuje, co będzie odczytywać radar ustawiony pod różnymi katami do celu:

CosineEfekt

Po tych wszystkich wypowiedziach policjantów i naśmiewaniu się z nich, pora w końcu dotrzeć do sedna sprawy. Problem nie jest z policjantami, ale z Głównym Urzędem Miar, który ma wedle prawa nadzorować całość procesu certyfikacji i użytkowania urządzeń pomiarowych. Pomimo tego, że ja i inni zaangażowani w sprawę krytykujemy policję, złożyliśmy w Prokuraturze zawiadomienia o przestępstwach popełnianych nie przez policję, ale Główny Urząd Miar. Ja to zrobiłem w Grudniu 2012. Policjanci nie powinni tutaj padać na miecz broniąc niekompetencji GUMu, między innymi dlatego, że to grozi nie tylko ośmieszeniem się, ale także bezpłodnością.

Dlaczego Policjantom Drogówki Rosną Cycki?

Policjanci nie są specami od elektroniki i radarów i mogą (i są w stanie) tylko robić to co im ktoś każe. I tutaj jest problem. To urzędnicy GUMu powinni być przesłuchani w sądach i przez media na temat tego co się dzieje, a nie policjanci. Ale to temat na następny wpis.

 


Rządowa narada na temat problemu.

reklama:

Opublikowano w Pretorianie i oznaczono , , , , , . Bookmark permalink.

15 komentarzy

  1. reishen pisze:

    GUM popisuje się brakiem kompetencji nie tylko w sprawie urządzeń radarowych…

    Po przejęciu od Min. Finansów sprawy certyfikacji urządzeń fiskalnych (drukarki, kasy itd), drastycznie wzrósł czas-okres w jakim urządzenia dostają zatwierdzenie, ilość zatwierdzanych urządzeń WZROSŁA z ~50 szt. do circa ~9 szt. ROCZNIE, o czymś takim jak kilkukrotny wzrost kosztów wydawanych certyfikatów chyba nie trzeba wspominać?!

    HTH.

    • faza pisze:

      Być może, problem zaczyna sie tutaj:

      Prawo o Miarach, Art. 12 Ust 3a:
      Stanowisko Prezesa może zajmować osoba, która:
      ….
      7) posiada wykształcenie i wiedzę z zakresu spraw należących do właściwości Prezesa.

      Czyli, to powinien być ktoś kto ma wykształcenie i doświadczenie inżynierskie w jednej z branż miernictwa, tak? A jest?

      • żona dyrektora ze zjednoczenia pisze:

        Mój mąż jest z zawodu Dyrektorem!

      • Adam Dobrawy pisze:

        Złożyłem stosowny wniosek ( http://storage1.static.itmages.com/i/13/0825/h_1377380596_2552528_81747fe9b0.png ) przy użyciu ePUAP. Wystawiono potwierdzenie przedłożenia. Zobaczymy. Nic nie stoi mi na przeszkodzie, abym w tej sprawie szedł w sąd.

        GITD ma mi przesłać do wtorku kopie treści powstałych w związku z
        art. 20b ust. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych
        (Dz.U. z 2013 poz. 260) przez okres od 01.07.2013 do dnia złożenia
        wniosku:
        – wniosków o wyrażenie zgody GITD na instalacje / usunięcie, wraz z
        właściwymi decyzjami / zgodami GITD
        – wniosków GITD o instalacje / usunięcie do zarządcy dróg.
        Jeżeli nie dostanę – mocno rozważę pójście z nimi na drogę sądowną, bo są mi jeszcze winni (złożono 8 sie 2013) informacje w zakresie kopii treści wniosków GITD o wyrażenie zgody na pociągnięcie posłów do odpowiedzialności:
        Imię i nazwisko – data doręczenia Kancelarii Sejmu
        Lipiec Krzysztof – 18-03-2013
        Zuba Maria – 18-03-2013
        Maliszewski Mirosław – 20-03-2013
        Miodowicz Konstanty – 08-04-2013
        Biernat Andrzej – 08-04-2013
        Raczkowski Damian – 16-04-2013
        Kosecki Roman – 08-05-2013
        Palikot Janusz – 15-05-2013
        Palikot Janusz – 15-05-2013
        Palikot Janusz – 15-05-2013
        Zubowski Wojciech – 20-05-2013
        Pięta Stanisław Jan – 23-05-2013
        Fiedler Arkady – 05-06-2013
        Fiedler Arkady – 05-06-2013
        Kosecki Roman – 05-06-2013
        Dobrzyński Leszek – 07-06-2013

        Jak widać nie czują się w obowiązku. Trzeba będzie ich przeszkolić.

        • faza pisze:

          W końcu tez uświadomiłem sobie ze tak to trzeba zrobić z dokumentami GUMu które zawsze chciałem zobaczyć. Robię dokładnie to samo.

          Pozdrwiam.

          • Adam Dobrawy pisze:

            Jeżeli potrzebujesz jakiejkolwiek pomocy w temacie np.w przygotowaniu skargi, kasacji lub odszukania właściwego orzecznictwa to już wiesz do kogo się zwracać 😉 PC-DIP

            O kopie treści wniosków GITD o wyrażenie zgody na pociągnięcie posłów do odpowiedzialności będzie sprawa znajomego z Sejmem, aby centralnie, zamiast PG, GITD, SM m.st.Warszawa osobno.

        • faza pisze:

          @Adam Dobrawy

          Dziękuje. W sumie jak tylko uporam sie z bieżącą sprawą to też chętnie mogę sie zaangażować w działania Sieci Obywatelskiej.

          Robiłem coś takiego w USA i brałem udział w egzekwowaniu od rządu USA przestrzegania FOIA (Freedom of Information Act – Prawo o Wolności Informacji).
          http://en.wikipedia.org/wiki/Freedom_of_Information_Act_%28United_States%29

          Bardzo się ciesze że ktoś to robi w Polsce.

        • Adam Dobrawy pisze:

          Szanowny Panie,
          W nawiązaniu do wystąpienia w sprawie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej wniosków o wyrażenie zgody GITD na instalację / usunięcie, wraz z właściwymi decyzjami / zgodami GITD oraz wniosków GITD o instalację / usunięcie do zarządcy dróg, uprzejmie informuję, że w okresie od 01.07-13.08.2013 roku Główny Inspektor Transportu Drogowego nie wydał żadnej decyzji w sprawie w/w wniosków. Jednocześnie informuję, że w tym okresie wpłynęły do GITD 2 wnioski o wydanie zgody na instalację stacjonarnych urządzeń rejestrujących przejazd na czerwonym świetle tj. (Straż Miejska w Grudziądzu na skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II z ulicą Łyskowskiego oraz skrzyżowanie ulic Szosa Toruńska z ulicą Droga Mazowiecka w Grudziądzu) oraz 3 wnioski o wydanie zgody na instalację stacjonarnych urządzeń rejestrujących prędkość tj. ( Urząd Miejski Kalisz Pomorski w pasie drogi krajowej nr 10 – okolice skrzyżowania z drogą do m. Biały Zdrój, Urząd Miejski w Przemkowie w miejscowości Szklarki, Straż Miejska w Rybniku na ulicy Gliwickiej w rejonie posesji nr 244). Wnioski pozostają w realizacji.
          Z poważaniem,
          Aleksandra Kobylska
          Wydział Informacji i Promocji

          Kopii treści w załącznikach brak. A jak czytamy w uzasadnieniu wyroku II SAB/Wa 17/11 – Wyrok WSA w Warszawie:

          Nie jest prawidłowym wykonaniem obowiązku poinformowanie o treści dokumentów, skoro skarżący domagał się dokumentów w postaci dokumentu pdf, a nie informacji o ich treści. Natomiast w przypadku, gdyby udostępnienie samych dokumentów godziło w zasadę ochrony tajemnic, o których mowa w art. 5 ustawy i prywatności osoby fizycznej, organ ma środki przewidziane w ustawie do załatwienia takiej sprawy. Skoro w niniejszej sprawie organ nie udostępnił dokumentów, a jedynie poinformował wnioskodawcę o ich treści, nie wskazując jednocześnie dlaczego odmówił wnioskodawcy udzielenia informacji we wskazanej formie, to należy uznać, że nadal pozostaje w bezczynności w zakresie tej części wniosku.

  2. I’d like to find out more? I’d like to find out more details.

  3. Wonderful blog! I found it while browsing on Yahoo News. Do you
    have any suggestions on how to get listed in Yahoo News? I’ve been trying for a while but
    I never seem to get there! Many thanks

  4. Fantastic beat ! I would like to apprentice while you amend your site,
    how can i subscribe for a blog website? The account
    aided me a acceptable deal. I had been tiny bit
    acquainted of this your broadcast provided bright clear idea

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>