Propagandowych Głupot Policji Ciąg Dalszy

Niewtajemniczony Policjant

Policja odtrąbia wielki sukces. Rzekomo mamy o wiele mniej wypadków na drogach i o wiele mniej osób zabitych z powodu odbierania praw jazdy. Ale jak zwykle z naszymi policjantami i biurokratami, matematyka znowu kompletnie zawodzi. Ten wielki sukces polega na tym że osób zabitych jest o, UWAGA, 189 mniej.

Cały artykuł o sukcesie policji w odbieraniu praw jazdy: Policja: prędkość przestaje być główną przyczyną wypadków

Oczywiście, każda osoba się liczy, ale popatrzmy na statystyki. Na polskich drogach wciąż ginie niemal najwięcej osób w Unii Europejskiej, 93 osoby na milion mieszkańców na rok (dane z 2012 r). To oznacza że na polskich drogach ginie niemal 4000 osób na rok. Spadek o 189 osób oznacza że liczba zabitych na milion jest na poziomie ~89 zabitych osób na milion na rok, czyli nadal na najwyższym poziomie w Europie.

Moim zdaniem, ten spadek koresponduje w całości z faktem że w kilku newralgicznych miejscach w Polsce (np. między Łodzią a Toruniem) w końcu pojawiła się autostrada, co oznacza że TIRy i inne pojazdy nie muszą się poruszać na tym odcinku tym samym pasem drogowym co piesi, w tym dzieci idące do szkół, na przykład. Samo ukończenie, W KOŃCU, autostrady A1, aby całość ruchu nie musiała się wciąż odbywać przez Łódź obniżyłoby śmiertelność na drogach w tym rejonie wielokrotnie bardziej niż wszystkie działania represyjne.

Jak sprawa wygląda w Niemczech

Daleko, daleko nam do poziomu śmiertelności na drogach np. niemieckich. W tym samym czasie kiedy w Polsce ginie na drogach 93 osoby na milion, w Niemczech ginie 41 osób na milion. Gdyby prędkość była głównym problemem to coś się tu nie zgadza bo w Niemczech w większości nie ma nawet ograniczeń prędkości na autostradach.

Chodzi o to że w każdym normalnym kraju pierwszorzędnym priorytetem jest właściwa organizacja ruchu i pozwolenie na szybki ruch gdziekolwiek to tylko jest możliwe a nie działania represyjne pod byle pozorem.

Nigdzie na świecie nie do pomyślenia byłby fakt że, jak do niedawna było w Warszawie, wszystkie, nawet 6-cio pasmowe drogi wylotowe z wielkiego miasta miały ograniczenia do 50 km/h. Rzekomym powodem było to że ginęło tam wiele osób na przejściach. Zamiast np. wykosić krzaki przy drodze, aby kierowcy mieli widoczność na wejście na przejścia, albo zamiast wybudować kładki, deklarowano „strefy zabudowane” i ograniczano prędkość do 50 km/h. Dlaczego? Bo masa biurokratów z tego żyła. Problem polegał na tym że w normalnych warunkach (tzn. kiedy nie suszą), jechanie tam z prędkością 50 km/h było naprawdę niebezpieczne bo skutkowało w tym że wszystkie TIR-y wyprzedzały takiego delikwenta który upierał się na to 50 km/h, co było 100 razy bardziej niebezpieczne niż jechanie 70 km/h tak jak TIRy.

Podobnie z prędkościami na łukach dróg, w tym ekspresowych. Wystarczy że jedna ciężarówka podczas gołoledzi wypadnie z drogi, i od razu się ogranicza tam prędkość do 30 km, i znowu jest wspaniały teren łowczy dla misiów.

Czy w Polsce jest armia świrów na drogach?

Zdarzają się, ale wcale nie jest to taka plaga jak deklarują to nasze nie-rządy i ich pretorianie. Wtedy kiedy to ma największe znaczenie, w typowym terenie zabudowanym w Polsce nie da się jechać nawet z maksymalną dozwoloną prędkością, bo droga jest zakorkowana, a co dopiero dwa razy tyle. Takie rzeczy się zdarzają w nocy, albo np. rano w niedzielę, kiedy nie ma na drogach innych pojazdów. Wiem że takie rzeczy się zdarzają bo też parę razy o mało nie zostałem zepchnięty do rowu przez takiego delikwenta.

Więc w czym problem, przecież niby o to chodzi że policja próbuje łapać takich świrów. Właśnie o to chodzi że ani nie chce ani nie potrafi łapać takich świrów. W związku z tym, że biurokraci zamienili policję w przydrożną służbę podatkową generującą fałszywe zarzuty w celach dochodu dla budżetów, kierowcy są zmuszeni się bronić. I oczywiście, żaden „świr” nie wyrusza na drogę bez pełnego arsenału środków obrony przed „misiami”, co wraz z kompletną niekompetencją policji oznacza że złapanie „świra” jest rzeczą niemal niemożliwą. Ale czasami próbują. Np. parę lat temu policja w mojej okolicy próbowała zatrzymać takiego delikwenta jadącego 200 km/h na japońskim motorku poprzez, uwaga, zajechanie mu drogi. Skutek – marmolada ze świra i z misiów. I tu faktycznie była wielka tragedia, bo…

Można powiedzieć że, paradoksalnie, te „świry” są biurokratom bardzo potrzebni, bo bez nich trudno byłoby uzasadnić działania represyjne, np. odbieranie zawodowym kierowcom środków do życia na podstawie fałszywych dowodów.

Prawdziwy powód zwielokrotnienia działań represyjnych.

Działania represyjne przeciwko kierowcom zwielokrotniono z dokładnie jednego powodu. Polskie biurokracje pobrały masę funduszy z Unii Europejskiej i z innych źródeł (np. szwajcarskie Swiss Contribution), obiecując znaczącą poprawę bezpieczeństwa na drogach. Oczywiście, nic z tego nie wyszło, bo fundusze te zostały, co jest tradycją polskich biurokracji, rozszabrowane a w części nawet zdefraudowane na np. bezsensowne ekrany akustyczne czy urządzenia dla policji których policja nie potrafi używać ani nie chce się nauczyć używać. Dalej w Polsce mamy sytuację że nikt w Głównym Urzędzie Miar, nikt w Policji i żaden sądowy „biegły” nie nauczył się jak poprawnie powinno się używać radar, lidar, albo wideorejestrator. To prowadzi tylko do eskalacji wojny partyzanckiej między kierowcami a policją.

W związku z tym bezpieczeństwo na drogach wcale się nie poprawiło, i biurokratom grozi potrzeba ZWROTU tych wszystkich dotacji. Stąd jakiś geniusz, w desperacji, wpadł na ten „wspaniały” pomysł na odbieranie praw jazdy, podwajając ruch w interesie dostawców urządzeń CB czy aplikacji typu Yanosik.

Nie potrzebuję tutaj magicznej kuli, i założę się że nic nie uchroni Polski przed potrzebą zwrotu tych wszystkich zmarnotrawionych i zdefraudowanych dotacji. Tak musi być i będzie, tak długo jak po ważnych instytucjach typu Główny Urząd Miar zatrudnia się kompletnych idiotów.

reklama:
SquareAd_10fpsL

Poprzednie wpisy na podobny temat:

Opublikowano w Biegli, Biurokracja, policja, Pretorianie i oznaczono , , , , . Bookmark permalink.

Komentarz “

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>