Dla kogo są patenty w Polsce? Rzeczników Patentowych czy Wynalazców?

W Polsce szumi dyskusja o rzekomym kolejnym ataku na „Polska suwerenność” czyli jednolitym systemie patentowym. W całej tej dyskusji nie widziałem pojedynczego wynalazcy. Wypowiada się za to masa różnorakich biurokratów.

Polski rząd umywa ręce od jednolitego patentu

Skoro akurat tak się składa że jestem autorem kilku patentów, i nawet sam doprowadziłem patent do końca (to znaczy do wydania jako obowiązującego patentu) bez pomocy (pożal się Boże) polskich rzeczników patentowych, chyba mogę się na ten temat wypowiedzieć?

Polscy rzecznicy patentowi, którzy w teorii powinni się najbardziej interesować pomaganiem wynalazcom, zupełnie się tym nie interesują. A czym się interesują? A interesują się „walidacją” bo to dla nich zloty interes typu „czy się stoi czy się leży XXXXXX tysięcy się należy”. Wujek polityk zrobił z niego „rzecznika patentowego” to się należy. Po wejściu Polski do EU czyli także do Europejskiego Systemu Patentowego (EPO), taki rzecznik stal się od razu „międzynarodowym” rzecznikiem patentowym, pomimo tego ze często nawet żadnego języka obcego nie zna. Czyli, jak zwykle w Polsce, kolejna grupa pasożytów która jest najważniejsza.

Co to takiego jest ta walidacja?
Dla przykładu, amerykańska firma chce mieć patent w Europie, więc po angielsku składa podanie w EPO. Jeżeli podanie jest przyznane, to trzeba potem patent „walidować” w każdym państwie EU, czyli wypełnić trochę papierów i w wielu przypadkach także przetłumaczyć cały patent albo tylko zastrzeżenia na język każdego kraju. Nasi „rzecznicy patentowi” załatwili sobie nawet że firma z USA nie może nawet zrobić tego sama jak ma kompetentnego tłumacza. Musi zatrudnić „oficjalnego” polskiego, słowackiego, węgierskiego, rumuńskiego, itd rzecznika patentowego i bulić kasę. Sporo kasy. Firmy z USA na to stać, ale polskiego wynalazcy raczej nie. Koszt patentu w EU to teraz ponad 50 000 Euro. Dla porównania, amerykański wynalazca dostaje patent za około 1000 dolarów.

Wymieniłem tu wyłącznie państwa byłego bloku wschodniego bo stare państwa EU są przeciwne walidacji a dla ich rzeczników walidacja to żadne pieniądze bo żyją z procentów zysków z patentów a nie z biurokratycznych opłat.

Skoro taki rzecznik ma kasę za robienie niczego z walidacji to o wiele lepszą inwestycją jest kombinowanie aby walidacja została i aby przez przypadek ktoś kompetentny nie został rzecznikiem i potrafił robić coś więcej poza walidacjami.

I tutaj jest największy problem. Aby rzecznik patentowy mógł w czymś pomoc, powinien znać:

a. prawo patentowe
b. języki obce
c. branżę w której chce prowadzić patenty

W większości krajów spełnienie warunku a. jest najmniejszym problemem bo każdy wie ze kategoria c. jest najtrudniejsza. Czyli, trzeba być przede wszystkim fachowcem w jednej szczególnej branży. A w Polsce?! Jak zwykle a. jest najtrudniejsze a nie dlatego że to trudne tylko dlatego że trzeba papier. A to wymaga „pleców”.

Czyli, mamy bardzo ciekawy system w którym nie ma wynalazców, więc się nie liczą a system patentowy ma służyć wyłącznie kolejnej, zamkniętej biurokracji. W rezultacie, te ~200 międzynarodowych podań patentowych na rok z Polski jest w 99% odrzucanych bo rzecznicy często nawet nie odpowiadają na pytania egzaminatorów. Nie maja na to czasu ani kwalifikacji, bo… walidacje są najważniejsze.

Czy Polacy Mogą być Wynalazcami?
Mogą i są – tyle że nie w Polsce. W USA wielka część nazwisk wynalazców to Polacy, Rosjanie i Chińczycy. To samo z Polakami w Wielkiej Brytanii czy Niemczech.

W Polsce nie ma i nie będzie wynalazców bo w Polsce najważniejsi są nie wynalazcy, inżynierowie, lekarze, czy dziennikarze, ale biurokraci. Sam szykuję się do ponownego wyjazdu z Polski bo po wydaniu dość dużej kasy przez wiele lat z własnej kieszeni na wynalazek, jeżeli tu zostanę to będę mógł tylko odpisać 50 000 złotych jako koszty. Nowe prawo. Ponoć my Polscy wynalazcy zarabiamy za dużo.

Dodam też że pieniądze te zarobiłem poprzednio w USA i zapłaciłem już od całości słone podatki. Musiałbym mieć niesamowite szczęście aby spieniężyć wynalazek i po opłaceniu kolejnych 50% podatków nawet być w stanie pokryć koszty.

Wiec tutaj się kończy moja kariera Polaka-wynalazcy. Państwo polskie właśnie postanowiło mnie zrujnować jeżeli tu pozostanę. Ale ja się nie liczę. Co innego „rzecznicy patentowi” i ich „czy się stoi czy się leży” z walidacji. Oni są najważniejsi.

To mówiłem Ja, Wujek Faza, Wynalazca. I mam nawet parę papierów aby to udowodnić.

Przeczytaj także:

reklama:

Opublikowano w Biurokracja i oznaczono , , , . Bookmark permalink.

2 komentarzy

  1. Sus costes fluctúan entre los 100 y los 70€
    euros por noche dos adultos y dos niños. Tree House , situado en el Cobijo Nacional de Vida
    Silvestre Gandoca-Manzanillo de Encuentra la información que buscas en TripAdvisor para planificar y reservar el viaje perfecto.

  2. s pisze:

    W Polsce rzeczywiście lekko nie jest.
    http://www.youtube.com/watch?v=0yYFtF9UgY8
    Ten gość pisał do 123 naukowców, a odpowiedziało mu… 6, w tym 3 odmownie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>