Bat Doskonały na Kierowców i Inne Zboczone Fantazje

ExhaustedSlave5

W wypowiedziach naszych przeciwników od dawna pojawia się krytyka, że rzekomo to ja i koledzy na NielegalneRadaryDoKosza wymyśliliśmy interpretację, że przepisy wymagają doskonałych przyrządów pomiarowych, które same wszystko robią, a potem na podstawie (że tego nie robią) zadeklarowaliśmy jakąś dogmatyczną, irracjonalną wojnę przeciwko bogu-ducha-winnym radarom (które przecież każda policja używa) i ich użytkownikom.

Jak już wielokrotnie wspominałem, te dogmaty pochodzą nie od nas, ale z wczesnych materiałów propagandowych na temat radaru ISKRA, które ktoś rozpropagował w prasie, a potem użył jako obowiązujące „prawdy objawione” radaru nie tylko podczas opowiadania bzdur mediom, w szopkach medialnych policji, ale także w dokumentach sądowych, w tym niektórych opiniach biegłych sądowych, a nawet w oficjalnej odpowiedzi na interpelację poselską. Cudowny radar sam wszystko robi, w każdej sytuacji, nigdy się nie myli, magicznie tylko mierzy ten pojazd o którym myśli „pan władza” a „pan władza” nic nie musi wiedzieć ani umieć, bo to taka doskonała magia jest, a lud się skarży w sądach i w mediach tylko dlatego że jest ciemny i nie rozumie radaru. W mojej sprawie sądowej, w swojej apelacji były już komendant policji miasta Krakowa upierał się, że sąd popełnił błąd, zezwalając na czytanie instrukcji obsługi radaru w sądzie, bo to robiąc to:

„stracił z pola widzenia dane charakteryzujące przedmiotowe urządzenie, dzięki którym pomiar jest doskonały”

Zobacz: Kult Wszechmogącego Radaru Doskonałego

Zezwolenie na to, aby takie bzdury stały się obowiązującą religią oczywiście jest wielką katastrofą i kompromitacją, za którą może zapłacić wiele osób, ale z punktu widzenia kierowcy zainteresowanego w dążeniu do państwa prawa, jakoś nie widzę powodów, aby moim głównym celem miało być chronienie tych, którzy te bzdury wymyślili, akceptowali czy propagowali i na ich podstawie wywnioskowali, czy zaakceptowali sytuację, że nie „było potrzeby” szkolić policji na temat poprawnego użytkowania radarów. Nie sądzę też, aby moim obowiązkiem było akceptowanie tego stanu rzeczy i godzenie się na to że na podstawie tych fałszywych dogmatów skazywano osoby, które nie mają potrzebnego doświadczenia technicznego, aby się przed tymi bzdurami wybronić. Jak się dowiaduję, te kompletne bzdury są wciąż cytowane w sądach jako „ekspertyzy” na podstawie których nadal skazuje się kierowców.

Propaganda w Prasie nt. Radaru Iskra-1

Popatrzmy na jedną z publikacji tych materiałów propagandowych policji, od których wszystko się zaczęło. Gazeta Wyborcza: „Rosyjski bat na polskich piratów drogowych”. Niemal każda linia tekstu to bezmyślna propaganda, która nie ma nic do czynienia z prawdą:

To ma być prawdziwy bat na piratów drogowych. Pochodzi z Rosji i jest uczulony na zbyt dużą prędkość. „Iskra”, czyli super nowoczesny radar jest już w rękach polskiej policji.

Fakty: Radar Iskra był wprowadzony do użytku w 1997 roku i był pierwszym tego typu produktem firmy SIMICON, założonej w 1991 roku. Jedenaście (dzisiaj siedemnaście) lat w elektronice to dość długi czas, ale o wiele ważniejsze jest to, że w tym okresie każdy na świecie zaczął używać telefony komórkowe, co spowodowało, że urządzenia, które były podatne na zakłócenia od bliskich urządzeń nadawczo-odbiorczych (w tym wszystkie radary) musiały być przeprojektowane, aby pracować poprawnie w obecności włączonego telefonu komórkowego. Wedle oryginalnej instrukcji, radar ISKRA na te zakłócenia nie był odporny, instrukcja ostrzega wręcz, że radar będzie pokazywał błędne pomiary w takich sytuacjach. Dokładnie w czasie (rok 2006) kiedy w Polsce uzyskiwano Zatwierdzenie Typu dla radaru ISKRA, na niemal całym świecie, w tym w Rosji, zaostrzono wymagania co do wszystkich urządzeń, aby były odporne na zakłócenia pochodzące od telefonów komórkowych. W związku z tym, SIMICON zbudował zupełnie nowy, dość radykalnie ulepszony ręczny radar o nazwie RADIS, który wygrywał liczne nagrody (np. najlepszy Produkt Rosji 2006 roku) i faktycznie był i jest eksportowany na wymagające rynki, np. do Kanady. Zawiera on wszystkie potrzebne funkcje do tego aby poprawnie używać radar ręczny, zgodnie z regułami sztuki, np. Doppler Audio bezwzględnie wymagane od wszystkich ręcznych radarów sprzedawanych w Ameryce Północnej.

Zamieszanie i propaganda dotycząca radarów w Polsce, co ciekawe, uniemożliwiła bądź znacznie opóźniła zatwierdzenie tego urządzenia do użytku w Polsce. Główny Urząd Miar początkowo odmówił Zatwierdzenia Typu nowego, ulepszonego radaru ręcznego RADIS, głównie dlatego, że jednoznacznie nie identyfikuje mierzonego pojazdu, wbrew temu że RADIS, w odróżnieniu od ISKRY, ma wiele funkcji które pozwalają wyszkolonemu policjantowi identyfikować co mierzy (Doppler Audio czy możliwość wyboru czy chce się mierzyć najszybszy czy najbliższy pojazd).

Rezultatem tego bałaganu było uniemożliwienie importu nowego, ulepszonego produktu i propagowanie jako „supernowoczesnego” produktu przestarzałego, który nie spełnia norm prawnych nawet w tej rzekomo „zacofanej” Rosji. Jaki to ma sens dokładnie??? Ale tu mowa o polskich biurokracjach więc szukanie sensu w tym wszystkim, no cóż, po prostu nie ma sensu.

Tutaj trzeba wspomnieć, że wedle polskiego podręcznika radaru ISKRA i twierdzeń polskiego dystrybutora, radar ten wykrywa zakłócenia i w takim wypadku nie wykona pomiaru. (To twierdzenie nie istnieje nigdzie w rosyjskojęzycznej albo angielskojęzycznej wersji podręcznika). Rzekomo, ISKRA przeznaczona na rynek polski została przeprojektowana, aby być odporną na zakłócenia, nie pokazywać błędnych pomiarów i spełniać w ten sposób wymagania prawa polskiego. Wszystko byłoby wspaniałe, gdyby to było prawdą, ale prawdopodobnie nie jest, bo przeczy temu informacja z firmy Simicon, producenta radaru. Pewien czas temu dotarłem do oficjalnej odpowiedzi na ten temat autorstwa Dyrektora Generalnego Firmy Simicon, I. Barskiego, w której pisze:

„Nasze przedsiębiorstwo produkowało kilka modyfikacji przyrządu „Iskra-1”, dostosowanych do konkretnych potrzeb regionów, do których są dostarczane. Przy tym, charakterystyki metrologiczne (zakres i błąd mierzenia prędkości) tych wszystkich modyfikacji są jednakowe.

Pismo potem wymienia zmiany, które zrobiono w wersji na rynek polski, które nie dotyczą niczego, co radykalnie ulepszyłoby odporność na zakłócenia czy zmieniło funkcjonalność urządzenia dotyczącą wykrywania błędnych pomiarów.

Nie publikowałem tego, czekając na rozpatrzenie sprawy w prokuraturze, którą o tym poinformowałem. W związku z tym, że te dogmaty „radaru doskonałego” są nadal forsowane w sądach, uważam, że mam obowiązek to pismo wraz z tłumaczeniem upublicznić, bo zatajanie tego przed osobami, które walczą z tym problemem w sądzie i przed sądami nie jest fair. Te rzeczy muszą być ocenione w końcu w sądzie – ja nie mam prawa sam tego oceniać, ale też nie mam prawa tego zatajać. Poza wieloma innymi problemami z tym domniemanym ulepszaniem ISKRY-1, radykalne ulepszenie przyrządu, na specjalne zamówienie z Polski, byłoby raczej kosztowne i ekonomicznie kompletnie bezsensowne w czasie kiedy ten sam producent już miał nowszy, ulepszony produkt. Każda radykalna zmiana produkowanego urządzenia (zwłaszcza dotycząca krytycznego problemu wykrywania błędów) powinna skutkować w powtórzeniu wszystkich testów producenta i certyfikacyjnych, które wykonane rzetelnie, jest dość długie i bardzo kosztowne. Tak samo kosztowne jak zmienianie linii produkcyjnej aby produkować kilka/kilkaset modyfikowanych urządzeń. Po co producent miałby to robić, skoro miał już ulepszony i przetestowany nowy produkt? Dalej w artykule czytamy:

Z pozoru zwykła „suszarka” w rękach policjanta stojącego przy drodze. Szybko zmieni zdanie jednak ten, kto zobaczy jak działa „Iskra”. – Można mierzyć prędkość samochodu od przodu i od tyłu. Można go używać w pościgach, bo mierzy prędkość pojazdu nawet z wnętrza radiowozu – mówi Arkadiusz Delekta z lubelskiej drogówki. Co ciekawe dla „Iskry” nie ma znaczenia czy w polu jej działania jest jeden czy więcej samochodów – Mierzy prędkość jednego auta w ciągu 0,17 sekundy – zapewnia Delekta i dodaje, że policjanci są zachwyceni, a kierowcy w szoku.

Fakty: A czy aby nie należałoby się tutaj zastanowić prędkość którego jednego auta tak mierzy???? To że dla rzekomo dla Iskry nie ma znaczenia czy w polu jej działania jest jeden czy więcej samochodów, to kompletna, niewyobrażalna wręcz bzdura, która przeczy nie tylko wszystkim badaniom i znanym faktom nt. radarów Dopplera, ale także podręcznikowi samego radaru ISKRA-1. W szczególności, najpoważniejszym znanym problemem jest tzw. błąd patrzenia w dal gdzie operator myśli, że mierzy obiekt np. 300m przed sobą, a w rzeczywistości mierzy obiekt oddalony o 500 czy więcej metrów. Kiedy radar Dopplera jest użyty wzdłuż drogi, niemożliwe jest wizualne rozróżnienie, który obiekt został zmierzony pojedynczym pomiarem radaru, ten oddalony o 200, 300, 400 czy 500, czy 1000m. Niemożliwe jest także wizualne wyeliminowanie błędów będących wynikiem wielokrotnego odbicia wiązki radaru bądź rezultatem zakłóceń elektromagnetycznych. Z tych powodów, prawo każdego poważnego kraju specyficznie zabrania karania kierowców na podstawie pojedynczego pomiaru radarem. Każdy taki pomiar musi być poparty obserwacją zachowania kierowcy (np. wyprzedził trzy samochody po kolei na dystansie 500m) i/lub kilkakrotnym pomiarem. To nie jest mój wymysł ale jest to oparte na formalnych badaniach, opiniach prawnych w USA i materiałach szkoleniowych policji w USA. W związku z tym że są to materiały udostępnione do rozpowszechniania, zamierzam je tutaj wkrótce udostępnić w odrębnym wpisie. Jeżeli ktoś je formalnie przetłumaczy, proszę o kopię aby inni mogli to wykorzystać w polskich sądach. Teoretycznie, byłoby możliwe zaprojektowanie droższego radaru który obliczałby odległość do pojazdu którego prędkość zmierzono. Ale gdyby się to robiło, to cały sens tej zabawy powinien prowadzić do tego aby tą odległość wyświetlić, aby operator wiedział co mierzy. Dalej w artykule:

„Lubelscy policjanci szybko przekonali się jak skuteczna jest Iskra i że oprócz łapania przestępców potrafi też nieźle zarobić. – W ciągu pół godzinnego patrolu jednego dnia nałożyliśmy mandaty na blisko 2 tysiące złotych – mówi Arkadiusz Delekta i jak zapewnia nie ma znaczenia, że sprzęt pochodzi z Rosji – Niektórzy się z tego śmieją ale ważne, że radar naprawdę działa.”

Zakładając, że typowy mandat za przekroczenie prędkości to 300 zł to mowa tutaj o 7-miu mandatach w pół godziny, czyli jeden mandat na 4 minuty. Zauważmy, że nikt nie zastanawia się tutaj, dlaczego do czasu pojawienia się „supernowoczesnego radaru” trzeba było czekać pół godziny czy godzinę na pojedynczego kogoś do ukarania. Nie ma żadnych dyskusji na temat tego czy policjant w ogóle wiedział co albo kogo mierzy, albo że ktoś go wyszkolił jak to robić poprawnie. Nic, tylko wielka radość, że wystarczy wyjąć i nacisnąć i nic nie myśleć co się robi i radar zawsze pokaże co trzeba, a co więcej, każdy potraktowany tym batem „jest w szoku” a to jest najważniejsze, bo przecież najważniejszym celem jest batożenie nas, kierowców.

Fantazje Bata na Kierowców

Tutaj, na koniec, ośmielę się skomentować tą terminologię „bata na kierowców” i innych Polaków-kułaków o którym marzy ostatnio każdy polski policjant i każdy biurokrata. To wszystko dla mnie brzmi trochę jak walka PRLu z „kułakami” albo „psami łańcuchowymi kapitalizmu”, itd. Wszystko się zaczyna sypać bo system jest nadzorowany przez… „niezbyt mądrych” osobników, ale skoro oni sami siebie nie będą winić za cokolwiek, w tym przypadku bałagan w budowie dróg, co czyni nas jednym z najbardziej zacofanych krajów w Europie, to trzeba znaleźć jakiegoś „wroga ludu” którego można za wszystko winić, wychłostać, albo może spalić na stosie. Przeczytajmy sobie co to takiego ten bat:

pl.wiktionary.org: Bat: przyrząd do popędzania zwierząt i niewolników

pl.wikipedia.org: Bat: narzędzie złożone z rzemienia i sznura na pręcie lub kijku, stosowane do popędzania zwierząt, dawniej do wymierzania kar cielesnych

Nie wiem, który z rządowych czy prasowych geniuszy wymyślił te fantazje, ale uważam, że mówię w imieniu wszystkich polskich kierowców, kiedy odpowiem:

Nie jestem chamie twoim niewolnikiem albo kobyłą, aby pozwalać na używanie w stosunku do mnie takiego języka, albo na fantazjowanie o karach cielesnych w stosunku do mnie, albo innych kierowców. Tylko kompletnie bezwartościowy debil, któremu się wydaje, że jest jakimś totalitarnym panem na zamku, używa takich wyrażeń i marzy o takim karaniu innych – zwłaszcza w krainie pod wezwaniem „chłop żywemu nie przepuści”, bo to niemal na pewno doprowadzi w końcu do jakiegoś bolesnego i kosztownego dla wszystkich odwetu. Zamiast marzyć o takich „uciechach” w stosunku do mnie i innych kierowców, gorąco polecam naukę i praktykę czytania – instrukcji, prawa, standardów technicznych, itd.

reklama:

Opublikowano w Biurokracja, Pretorianie i oznaczono , , , , . Bookmark permalink.

5 komentarzy

  1. mo do pisze:

    Informacje zawarte na tej stronie są zagrożeniem dla bezmyślnej ciemnej masy urzędniczej IIIRP. Zmiany tak szybko nie będzie, bo nie każdy jest w stanie zrozumieć to co już w wielu miejscach na świecie obowiązuje… Zgadam się w 100% z artykułem.

  2. Highlight the „i – Tunes Music Folder” and inside the bottom right-hand corner of the Time Machine window
    select „Restore. Click about the name of the new playlist to display the songs; then click any song and drag it up or as a result of rearrange it inside list.

  3. my aol mail pisze:

    Additionally, the default google search used if you attempt to
    browse into a site it doesn’t exist is changed on the AOL
    Web search.

  4. Amenities include an outdoor heated pool, hot spa, fitness center, business center, gift shop,
    free continental breakfast, 24-hour airport shuttle service, safe deposit box, guest laundry facilities and free parking with
    spaces for RVs and trucks. If you need to start a dog sitting business in Florida, you need to get an enterprise license from your Florida Division.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: Jeżeli odpowiadasz na inny komentarz, naciśnij "Odpowiedz {autor} ↵" przycisk!
Przydatne Funkcje HTML:
<blockquote> Cytowany Fragment </blockquote>
<a href="URL Linku"> Opis Linku </a>